Blog > Komentarze do wpisu

Wstrząsy

Rok 1990 powstają takie filmy jak „Polowanie na czerwony październik”, „Pretty Woman”, „Misery”czy dwie wersje „Robin Hooda” z czego jedna z Kovinem Costnerem który to gra jednocześnie w „Tańczącym z wilkami”. Za sprawą „Edwarda Nożycorękiego” zawiązuje się duet Depp-Burton, Macaulay Culkin wciela się w swoja życiową role „Kevina – samego w domu” a co za tym idzie od teraz mamy co oglądać w święta. „Rocky” ma już pięć części a „Szklana pułapka” dwie , kończy się też trylogia „Ojca chrzestnego” . Amerykę ogarnie żółwia gorączka spowodowana premierą „Wojowniczych żółwi Ninja”, do kin wchodzi również „Milczenie owiec” stając się później pierwszym filmem grozy nagrodzonym Oskarem za najlepszy obraz. Akira Kurosawa dostaje Oscara za całokształt twórczości a David Lynch złotą palmę za „Dzikość serca”.

WstrząsyWstrząsy 2Wstrząsy 3Wstrząsy 4

Powstaje również troszkę mniej znany film który miał ogromy potencjał by zdobyć miano „filmu kultowego” niestety z niewyjaśnionych przyczyn tak się nie stało.

„Wstrząsy” to horror - komedia a bardziej film przygodowy z lekkim dreszczykiem. Plasuje się na 5 miejscu w „Top 10 filmów mojego dzieciństwa” zaraz po „Gremlinach” „Godzilli” „Parku Jurajskim” i „Pogromcach duchów”. Obraz doczekał się 3 kontynuacji „Wstrząsy 2 – Wstrząsy wtórne” 1996, „Wstrząsy 3 – Powrót do Perfekcji” 2001, „Wstrząsy 4 – Początek legendy”2004 i czeka na część 5 której premiera zapowiadana jest na rok 2010. Wszystkich którzy nie zarejestrowali tych filmów w kinach uświadamiam iż swoją premierę miały od razu na VHS/DVD . Co zaskakujące przy tego typu produkcjach wszystkie obrazy o wężoidach trzymają podobny poziom, nie ma się jednak co spierać bo najlepsza jest jak zwykle cześć pierwsza. Cała seria należy do pewnej specyficznej grupy filmów, horrorów „niezdecydowanych”, które są zbyt straszne dla dzieci i za mało lub wcale niestraszne dla dorosłych. Każdy słyszał kiedyś w dzieciństwie „Nie możesz tego oglądać bo potem nie będziesz mógł spać” tyle że to zdanie wypowiadane przez przezornych opiekunów najczęściej odnosiło się do produkcji ociekających przemocą jak „Koszmar z ulicy wiązów” które i tak wcześniej czy później większości udało się zobaczyć. Jednak przed skokiem na głęboką wodę trzeba się było w ogóle zorientować gdzie ta woda jest i tu właśnie pojawiają się filmy takie jak „Critters”, „Guyver” czy „Gremliny” będące malutkim kroczkiem w stronę kina grozy dla dorosłych i zarazem czymś tak strasznym że podczas pierwszego spotkania z Guyverem mając chyba 8 lat bałem się nawet zamknąć oczy. O ile mając te parę lat więcej do Gremlinów da się wrócić i z przyjemnością oglądnąć cały film to już seans Crittersów pomimo ogromnego sentymentu staje się nie lada wyzwaniem, i tu właśnie ujawnia się przewaga „Wstrząsów”. Otóż film ten wprost tryska humorem w każdej scenie. Gra aktorska jest bardzo dobra. Nie ma w nim przy głupawych bohaterów którzy pchają się wprost do paszczy wężoidów. I choć fabuła nie jest odkrywcza a film zrealizowano według najprostszego horrorowego schematu to gwarantuje on ponad 90 minut naprawdę dobrej zabawy. Bo przecież nie o to chodzi żeby się zastanawiać nad realnością przedstawianych wydarzeń. Akcja ma miejsce na pustyniach stanu Nevada w Miasteczku Perfection które zamieszkiwane jest przez niewielką ilość mieszkańców. Główni bohaterowie filmu, Valentine (Kevin Bacon) i Earl (Fred Ward) to prawdziwe złote rączki, ale niewielkie, amerykańskie miasteczko nie ma im wiele do zaoferowania, dlatego postanawiają je opuścić. Do zostania nie przekonują ich ani darmowe obiady i piwo, ani śliczna, nowo poznana studentka sejsmologii, Rhonda (Finn Carter). Dopiero kiedy stają się świadkami niepokojących zdarzeń i zdają sobie sprawę, że opuszczenie Perfection w jednym, żywym kawałku nie jest takie proste, decydują się zostać i ratować współmieszkańców przed - jak się szybko okazuje – ogromnymi, wężoidami przemieszczającymi się pod ziemią niczym krety. Czeka ich ciężka potyczka z szybko uczącymi się, niebezpiecznymi gadami. Część druga i trzecia przybliża nam trochę pochodzenie stworów co jest tak naprawdę nieważne ponieważ koncentrujemy się w nich na kolejnych stadiach rozwoju stworów i tu zaskoczenie ponieważ proces ich przeobrażeń jest zaskakująco logiczny. Czwarty film z serii jest prequelem i opowiada o pierwszym starciu z potworami w Perfection i utrzymany jest w klimatach westernu. W 2003 roku powstał serial oparty na „Wstrząsach” niestety szybko zdjęto go z emisji ponieważ nie przedstawiał nic czego by w filmach nie było i okazał się klapą finansową.

poniedziałek, 22 marca 2010, boroox

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
omgrotfl
2010/07/02 10:51:37
Świetny blox. Widać że masz słodki charakter.Jestem pewien że z takim charakterem życi Ci się ułoży.Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię do siebie -- Smieszne filmiki
peace