poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Istotnym będzie dobór tematu kroniki ,który w oczywisty sposób wiąże się bezpośrednio z przemianami ustrojowymi, tym dotychczas w Europie niedoświadczonym przejściem z reżimu sterowanej odgórnie gospodarki socjalistycznej do gospodarki wolnego rynku. Kroniki tego czasu rejestrują dla tych przemian najistotniejsze wydarzenia ( co łączy konwencję przedstawiania z wcześniejszym sposobem ujmowania rzeczywistości ). Tematy powtarzają się. Można wyodrębnić kilka najważniejszy grup. Będą to:

Problemy zakładów przemysłowych z odnalezieniem się w nowej sytuacji wolnego rynku.

Nowe wyzwania, z jakimi zmagają się producenci takie jak brak zbytu czy dofinansowanie od państwa.

Prywatyzacja, na przykład prywatyzowanie stoczni gdańskiej i niezadowolenie społeczeństwa, wynikające z pogorszenia się statusu materialnego społeczeństwa spowodowana zapaścią gospodarczą kraju.

Obrazy, które w komunistycznym społeczeństwie nie mogłyby mieć miejsca ,np. problem masowego wykupywania akcji dużych przedsiębiorstw, zakładanie prywatnych firm .

Ostatnią grupą tematyczną będzie doraźny blok reagowania na decyzje rządu, które wzbudzają społeczne kontrowersje, na przykład afera z popiwkiem.

To ,co przykuwa uwagę w przeciwieństwie do kronik komunistycznych, to przede wszystkim brak wyidealizowanych, inscenizowanych dla potrzeb propagandy sytuacji z problemów polski dnia codziennego – polityczne sterowanie przekazem, przesłaniem obrazu filmowego. Na to miejsce wchodzi próba prawdziwego, dokumentalnego rejestru rzeczywistości ,co wiąże się z nie- omijaniem tematów trudnych i niewygodnych dla państwa. Napisałem próba, gdyż trudno doszukać się w nich spojrzenia interwencyjnego, są bardziej biernym, lekko osłodzonym zapisem zastanej rzeczywistości ,co widać w najwcześniejszych kronikach z 1989 roku.

To ,co zachowano z poprzedniej epoki to:

Po pierwsze ,dbałość o kompozycję, jakość zdjęciowej narracji.

Po drugie:z perspektywy człowieka przyzwyczajonego do komercyjnego podejścia mediów ( w którym to podejściu dostosuje się obraz i język do widza masowego i niewybrednego) największą różnicą jest komentarz napisany językiem literackim, oficjalnym, nienacechowanym mową potoczną, czytanym z wielką , czasem przesadnie poprawną intonacją.

Urodziłem się w 1989 roku ,więc nie jestem w stanie pamiętać wydarzeń, mających miejsce na samym początku wprowadzania nowego ustroju w Polsce. Jedynym świadectwem tamtych czasów jest historyczny zapis. Jako osoba nieuczęstnicząca świadomie w tych zdarzeniach zauważam pewną powtarzalność we wszystkich filmach. Opisują one świat szary, brudny, z masą różnorodnych problemów ,jednak w każdym z odcinków pojawia się ziarenko nadziei, tak jak w kronice opisującej działalność firmy Polfa, gdzie udokumentowane są problemy ,z jakimi boryka się przedsiębiorstwo w postaci braku zbytu na penicylinę .I chociaż cały czas przedstawiana jest dramatyczna sytuacja, w jakiej znajduje się zakład, promyk nadziei pojawia się w wypowiedzi jednego z pracowników ,który stwierdza ,że „kupcy się znajdą potrzeba tylko czasu”1 Nadziei tej możemy doszukać się w większości kronik.

To co napisałem, wymaga pewnej konkretyzacji, która pozwoliłaby mi na wyprowadzenie wiarygodnego modelu kronik z tamtych lat, które przedstawiłem powyżej.

Aby zobaczyć pewien mechanizm powtarzalny w większości kronik ,należy przyjrzeć się strukturze kroniki „Akcja „akcja””2 z roku 1990 realizowaną przez Stanisława Fiuka wraz z operatorem Cezarym Makowskim3. Ten ostatni jest doświadczonym operatorem kamery, realizującym zdjęcia do dokumentów już od lat sześćdziesiątych ,co potwierdza moją obserwację, iż kroniki były realizowane przez doświadczonych twórców. W przypadku tej kroniki skoncentrował się na ukazaniu niepokoju i oczekiwania jakie wywołało wypuszczenie akcji na rynek. Stosuje sugestywny zabieg. Polega on na pokazywaniu zbliżeń akcji różnych firm ,co współgra komponuje się z tytułem odcinka. Operator stosuje skojarzeniowe środki ,które znane nam są z wcześniejszych komunistycznych kronik np. zbliżenie na słowo akcja długie ujęcia detalu znaczącego, jakim jest komputer (wtedy znak nowoczesności ),zbliżenia twarzy przyszłych akcjonariuszy ,którymi są przeciętni ludzie w średnim wieku, czy zdejmowanie przestrzeni z różnych perspektyw, co potęguje wrażenie dynamiki i staje się sugestywnym obrazem energii, nastrojów jakie w tym czasie panowały.

Istotnym jest warstwa językowa materiału. Autor tekstu starannie dobiera perswazyjne środki języka. Dla przykładu: Wyrażenie „Kolejka po kapitalizm” , wyraźnie nacechowane, wywołuje z jednej strony skojarzenia z oczywistym elementem komunistycznej codzienności (kolejka) .Kolejkę formowano po to ,by zdobyć drogocenny i niedostępny produkt ,którym w tym przypadku jest kapitalizm, będący synonimem dobrego życia, dostatniej starości, bezpieczeństwa ekonomicznego. Taką konotację słowa kapitalizm autor kroniki uzyskuje poprzez wypowiedzi przyszłych akcjonariuszy, którzy wolą akcje od bankowych depozytów, naiwnie ,z dzisiejszej perspektywy ufają w powodzenie takich działań.

Mimo optymistycznego wydźwięku tytułu jak i analizowanego wyrażenia język w kontekście obrazu nie ma wydźwięku propagandowego, bowiem „akcjonariusze” są to szarzy, normalnie ubrani obywatele, często ludzie starsi. Nie znajdziemy tu biznesmenów, którzy symbolizowaliby kapitalistyczny dobrobyt i sukces. Staranność tej kroniki dopełnia wypowiedź lektora Jerzego Rosołowskiego4, który neutralnie , bez ingerencji interpretacyjnej w głosie odczytuje zadaną mu partię tekstu. Warto wspomnieć iż J. Rosołowski związany był już wcześniej z kronikami oraz miał doświadczania jako spiker radiowy.

Należy zadać pytanie czy ta formuła przetrwała w ostatnich kronikach? Wydaje mi się, że nie. Dowodem na to będzie jedna z późnych kronik z 2004 roku pod tytułem „Stocznia Gdańska”5. Zrezygnowano w niej z lektora, który wcześniej był głównym budulcem narracji .Teraz tę rolę przejął obraz. Konstrukcja wizualna dokumentu podzielona jest na cztery sekwencje. Ujęcie pomnika poległych stoczniowców ,które jest ramą narracyjną całej opowieści. Następnie krótki komentarz historyczny wypowiedzi ludzi, którzy pracowali w stoczni i byli naocznymi świadkami dramatycznych wydarzeń ,jakie miały miejsce na jej terenie. Wypowiedzi te zestawiane są z obrazami popadających w ruinę budynków.

Kolejna sekwencja opisuje planowaną przyszłość i dalsze losy stoczni .Pojawiają się w niej wizerunki małych firm, mieszczących się na terenie dawnego przedsiębiorstwa oraz plany rewitalizacji tego miejsca.

Ostatnia partia pokazuje bębniarza wybijającego rytm, który słyszymy ,oglądając panoramę stoczni oraz bardzo wymowny symbol przeszłości - pomnik stoczniowców.

Przedstawione przeze mnie przykłady pokazują że można wyodrębnić etapy kształtowania się formy dokumentacji kronikarskiej. Kronika przeszła długą drogę :od tuby propagandowej przez medium relacjonujące wydarzenia społeczne, które przekształciło się w metaforyczne mocno zsymbolizowane filmy dokumentalne. Szkoda, że ta z gruntu wysmakowana forma została wyparta przez reklamy, poprzedzające seans kinowy.

1PKF 92/07 – Pleśń: 40. rocznica uruchomienia produkcji w Zakładach Farmaceutycznych „Polfa” w Tarchomnie. Problem ze zbytem.

2PKF 90/50 – Akcja „akcja” : sprzedaż akcji

3Informacje o operatorze zaczerpnąłem z http://www.filmweb.pl/person/Cezary+Makowski-134983

4Informacje o lektorze zaczerpnąłem z http://www.filmweb.pl/person/Jerzy+Roso%C5%82owski-282265

5PKF 2004/039 – Notacja, Stocznia Gdańska

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28